piątek, 27 maja 2016

Małe serniczki z ricotty

Chciałam Wam dziś przedstawić fantastyczny przepis na deser – łatwy, szybki w przygotowaniu i przepyszny. Inspiracją był dla mnie przepis na sernik z ricotty z „Mafijnej książki kucharskiej”. Ja jednak zmniejszyłam ilość cukru, mąki i przygotowałam sernik w atrakcyjniejszej formie – małych, uroczych babeczek. Rezultat przerósł moje najśmielsze oczekiwania!

Czyż one nie są urocze?


Składniki (na 12 serniczków, pieczonych w foremkach na muffiny):
  • 250 g sera ricotta
  • 180 g cukru
  • 2 jajka (białka oddzielone od żółtek)
  • 230 g mąki
  • Łyżeczka proszku do pieczenia
  • Skórka otarta z jednej cytryny

Przygotowanie:

Wszystkie składniki muszą być w temperaturze pokojowej. Ser miksujemy z cukrem, aż powstanie puszysta masa. Następnie dodajemy żółtka, mąkę, proszek do pieczenia i skórkę cytryny i całość miksujemy. Ubijamy białka na sztywną pianę i dodajemy do masy serowej, delikatnie mieszając.
Masę sernikową przekładamy do foremek muffiny wyłożonych papilotkami. Wkładamy do piekarnika nagrzanego na 160 stopni Celcjusza i pieczemy ok. 30 minut (do momentu aż patyczek wbity w babeczkę będzie suchy).

Studzimy i zajadamy ze smakiem! J




niedziela, 22 maja 2016

Zdrowe żywienie a zdrowie psychiczne

Ostatnio pisałam o sile nawyku i o tym jak ważne jest zapewnianie od najwcześniejszych lat dzieciom dobrej żywności i uczenia ich podejmowania zdrowych wyborów. Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam badanie, które dowiodło, że zdrowe żywienie pozytywnie wpływa na zachowania społeczne i rozwój psychiczny najmłodszych.
Grupa naukowców z University of Pennsylvania pod przewodnictwem profesora Jianghong’a Liu oraz profesora Adrian’a Raine’a z  Richard Perry University przeprowadziła nowatorskie badania, których wyniki udowodniły, że to jak jemy nie tylko wpływa na nasze zdrowie fizyczne, ale także psychiczne.
Badania zostały przeprowadzone na prawie dwóch tysiącach trzyletnich mieszkańców Mauritiusu. Analizowano wpływ żywienia w czterech aspektach zdrowia fizycznego (anemia, zapalenia błony śluzowej w jamie ustanej, niedobory białka) i czterech aspektach zdrowia psychicznego (przyjazność, aktywne uczestnictwo w grupowych zabawach, zachowania poznawcze, umiejętność wysławiania się). Dzieci były sklasyfikowane według ich stanu zdrowia fizycznego, a obserwatorzy oceniali jak odnajdują się w grupie. Dzieci, których niedobory wywołane nieprawidłowym żywieniem były większe, miały także większe problemy z zachowaniami społecznymi.
Naukowcy chcą powtórzyć swoje badania w USA, jednakże wyniki nie pozostawiają złudzeń, że istnieje zależność między dobrym odżywianiem w dzieciństwie, a prawidłowym rozwojem psychicznym. Co więcej, to samo badanie pokazało, że dzieci, których rozwój przebiegał poprawnie maiły po 8 latach większe IQ od źle odżywionych rówieśników.

Myślę, że najlepszym komentarzem do wyników tych badań są słowa profesora Jianghong’a Liu oraz profesora Adrian’a Raine’a „Nigdy nie jest za późno na zdrowe odżywianie. Ale też nigdy nie jest za wcześnie”…

Warto nauczyć dzieci zdrowych nawyków 
foto: polki.pl

Na podstawie:

niedziela, 8 maja 2016

Siła nawyku

Wiosenne popołudnie. Wracamy z wycieczki rowerowej, mijamy znaną sieć fastfoodową, która mimo wczesnej pory nie świeci pustkami. Niestety wielu z klientów to małe dzieci, które tutaj zjadają obiad. Najbardziej w pamięć zapadły mi słowa jednej z młodych mam, która po zakupie sporego zestawu dla córeczki powiedziała: „lody zjesz, kiedy skończysz jeść burgera”…


Nie chce krytykować tej konkretnej mamy. Jasne, być może była to sytuacja wyjątkowa – mama nie miała siły gotować, była zmęczona, córeczka wybrzydzała… Jednakże takie zjawisko jest faktycznie niepokojące. To właśnie we wczesnym dzieciństwie kształtują się nasze nawyki żywieniowe. To wtedy uczymy się – podglądając rodzinę i bliskich – co należy jeść, w jaki sposób, jak często. Dlatego przyzwyczajanie dziecka do posiłków w fastfoodzie naprawdę może być tragiczne w skutkach – w przyszłości takiej osobie o wiele trudniej będzie się odzwyczaić od śmieciowego jedzenia, jeżeli w dzieciństwie było ono normą. Plaga otyłości ma swoje podłoże właśnie w braku świadomości żywieniowej i złych nawykach. Zachęcam, przekonujcie swoje dzieci, że zdrowe jedzenie nie jest nudne i niesmaczne, lecz przeciwnie – można odkrywać nowe, wspaniałe smaki. A może warto spróbować gotowania wspólnie z pociechami i przy okazji razem bawić się w kuchni?



Nie pozwólmy, żeby polskie dzieci wyglądały jak amerykańskie. Na razie, to tusza i nawyki żywieniowe maluchów zza oceanu budziły postrach, jednak problem ten jest coraz bardziej realny także w naszym kraju. Wybierajcie świadomie, a jeśli jesteście rodzicami wiedzcie, że to co Wasze pociechy wyniosą z domu, będą powielać w swoim dorosłym życiu! 

Owoce to najlepsze słodycze! Taki koktajl to świetna 
alternatywa dla niezdrowego deseru. Tutaj znajdziecie: 
jarmuż, banana i ananasa. Pycha!

poniedziałek, 2 maja 2016

Łosoś z orientalnym akcentem - pyszny i szybki wiosenny obiad

Najlepszy obiad to obiad szybki w przygotowaniu, zdrowy i pyszny. Z pewnością do tej kategorii zalicza się wiele potraw rybnych, ponieważ nie wymagają one długiego czasu pieczenia, smażenia czy gotowania. Moim ulubieńcem, królem wśród ryb jest łosoś! Jego delikatne, różowiutkie mięsko po prostu rozpływa się w ustach. Przepis jaki dziś Wam przedstawię pochodzi z książki Nigelli Lawson „Kuchnia”, która jest dla mnie skarbnicą ciekawych przepisów (nie koniecznie zdrowych, ale zawsze pysznych J) i inspiracji, ale ja wprowadziłam trochę zmian. Zamiast kuskusu dałam kaszę bulgur, która ma jeszcze wyraźniejszy smak i więcej wartości odżywczych. Do tego zrobiłam pyszną wiosenną sałatkę z czosnkowym winegretem. Wspaniały obiad na majowy dzień!

Wygląda dobrze, ale pachnie i smakuje jesze lepiej!


Składniki (na 4 porcje):
  • Łosoś:

4 filety z łososia
Skórka otarta z jednej cytryny
Łyżka oliwy czosnkowej
Pół łyżeczki papryki słodkiej (lub ostrej jeśli lubicie)
  • Bulgur:

1 szklanka kaszy bulgur
2 szklanki wody
Łyżeczka startego imbiru
300 g pomidorków koktajlowych
¾ czerwonej cebulki
Sok wyciśnięty z jednej cytryny
Łyżka oliwy czosnkowej
  • Sałatka:

1 opakowanie mixu sałat
Pół cukinii
1 pomidor
8 oliwek
Łyżeczka soku z cytryny
3 łyżeczki oliwy
Niepełna łyżeczka musztardy francuskiej
1 ząbek czosnku

Taka sałatka może stanowić także pyszną kolację,
więc nie martwcie się jeśli zostaną resztki (w co wątpię)
:)

Przepis:
Do dużego naczynia, w którym zmieszczą się filety ścieramy skórkę z cytryny i dodajemy oliwę, mieszamy a następnie nacieramy taką marynatą rybę. Zostawiamy, do czasu aż będziemy podać obiad. Kroimy w drobną kostkę cebulę i zalewamy ją sokiem z cytryny. Pomidorki kroimy na ćwiartki i zalewamy oliwą, mieszamy. 
Kaszę przepłukujemy zimną wodą, następnie wrzucamy do wrzącej wody (2 szklanki na szklankę kaszy), dodajemy starty imbir, zmniejszamy ogień, przykrywamy pokrywką i gotujemy do czasu, aż kasza wciągnie całą wodę (ok. 20 min.). Dodajemy cebulkę i pomidory, mieszamy całość i zostawiamy pod przykryciem do czasu podania. Na rozgrzanym oleju smażymy rybę, ok. 3 minuty z obu stron, przyciskając łopatką, mięso ma być delikatnie różowe w środku, ale nie surowe.

Do miski wrzucamy sałatę, pokrojonego pomidora i oliwki. Cukinię podkrojoną w kosteczkę podsmażamy, aż będzie złocista. Dodajemy do sałaty. Wszystkie składniki sosu: sok z cytryny, oliwę, musztardę, przeciśnięty przez praskę czosnek mieszamy i polewamy sałatkę.

Całość podajemy razem i zjadamy ze smakiem J

piątek, 29 kwietnia 2016

Majówkę czas zacząć! - moje pomysły na udaną majówkę

W końcu nadszedł upragniony długi weekend, a wraz z nim pytanie jak najlepiej wykorzystać te kilka dni wolnego. Niektórzy wyjeżdżają, ale nawet Ci, którzy nic do tej pory nie zaplanowali, mają możliwość odpocząć i miło spędzić czas. Poniżej przedstawię Wam moje majówkowe propozycje „last minute” J


Na sportowo – chociaż do aktywności fizycznej zachęcam na co dzień, to długi weekend jest idealnym czasem na aktywny wypoczynek. Wymówki, że nie mam czasu, że jestem przemęczona, że pogoda jest brzydka (wbrew obawom jutro i pojutrze ma być 15 stopni i słoneczko, a w poniedziałek 18! – czytaj: idealna temperatura do biegania). Szczerze zachęcam do połączenia przyjemnego spotkania towarzyskiego z jeszcze przyjemniejszym treningiem i udania się z przyjaciółmi na spacer (a może nornic – plotking J), rolki, rower czy przebieżkę. Warto udać się trochę dalej na taki trening niż zazwyczaj, poznać nowe trasy. Osobiście, biegaczom, spacerowiczom i rowerzystom polecam Puszczę Kampinoską, w której znajdziemy wspaniałe trasy na dłuższe i krótsze wypady!

Oj pobiegałoby się w takim otoczeniu...
foto: pinterest.com


Dla ciekawych świata – niestety wielu Polaków cały czas uważa nasz kraj za mało atrakcyjny, nudny, a za miejsce godne majówkowego wypoczynku tylko zachodnie kurorty. Nic bardziej mylnego! Podobnie jak w cyklu o polskiej zdrowej żywności twierdziłam, że prawdziwe jest przysłowie „cudze chwalicie, swego nie znacie”, tak jest i tym razem! Jednodniowe wycieczki do niezbyt odległych miejsc, to wspaniała alternatywa dla kosztownych wyjazdów. Warto na nowo odkryć magię małych miasteczek i wsi, znów zakochać się w Polsce. Oto kilka z moich propozycji: Płock (z wspaniałym muzeum secesji oraz piękną katedrą), Żelazowa Wola (chyba nikomu nie trzeba przypominać jaki wspaniały kompozytor tam się urodził…), Opinogóra (z zachwycającym Muzeum Romantyzmu, znajdującym się w Zameczku Krasińskich i jeszcze piękniejszym parkiem), dla pozytywistów tuż obok - Gołtotczyzna (z dworkiem Aleksandra Świętochowskiego), Kazimierz Dolny (miejsce, w którym cały czas czuć ducha małych, miasteczek, którym kolorytu dodawała zamieszkująca je mniejszość – a w tym wypadku w zasadzie większość – żydowska), a także miejsca jakich jeszcze nie znam, ale pragnę odkryć: Zamość, Lublin, Wrocław, Puszcza Białowieska, Poznań… Jak widać możliwości jest wiele!

Opinogóra - idealne miejsce dla wszystkich
romantyków!
foto: muzeumromantyzmu.pl


Dla kochających gotować – na co dzień wiele osób nie ma czasu na gotowanie, a nawet jeśli posiłki przygotowujemy sami, to trzymamy się raczej sprawdzonych  prostych i szybkich w przygotowaniu przepisów. Długi weekend, to idealny czas na poeksperymentowanie w kuchni i dogodzenie sobie, i najbliższym! Klasykiem jest oczywiście majówkowy grill – z pewnością warto go zorganizować, ale może obok kiełbasy, można przygotować bardziej wymyślne i nowatorskie potrawy – inne grillowane mięsa i ryby, różne warzywne kombinacje (w tej dziedzinie polecam Wam niezawodnego bloga Jadłonomia), desery z grilla (tak to naprawdę możliwe!) lub przyrządzenie innych miłych dodatków – lemoniady, deserów, smacznych sosów domowej roboty! Możliwości jest mnóstwo, a w majówkę warto popuścić wodze wyobraźni. Obiecuję, że jeśli moje kulinarne próby się powiodą, to z pewnością Was o nich poinformuję i podzielę się przepisami J

A jeśli nie grill, to może piknik!
foto: pinterest.com

Albo śniadanie na trawie!
foto: pinterest.com


Dla smakoszy, niekoniecznie lubiących gotować – majówka ma być czasem odpoczynku, więc jeśli nie przepadasz za przyrządzaniem jedzenia, może właśnie teraz w końcu znajdziesz czas na odwiedzenie, choć jednej z tych miło wyglądających restauracji/kawiarni, na które zazwyczaj spoglądasz z apetytem, ale nie masz czasu do nich wejść! Co więcej, niektóre z nich mają do zaproponowania wyjątkowe oferty w tym czasie. Jednym z takich miejsc jest Aioli, które swoją kultową ofertę śniadaniową – śniadanie za 1 zł do ulubionej kawy przedłuża na ten weekend! A śniadania te są nie byle jakie, gwarantuję. Lub może zdecydujecie się odstać swoje w kolejce do Manekina, żeby zachwycić się smakiem tych boskich naleśników. No cóż, jednak może ze znalezieniem miejsca w Charlotte być mały problem… J

Kto uwielbia późne, leniwe śniadania? 
Ailoli, brak mi słów <3
foto: https://www.facebook.com/AIOLIxMINI/?fref=ts


Niezależnie od tego jak zdecydujecie się spędzić majówkę, życzę Wam żebyście wypoczęli i spędzili czas w miłym towarzystwie. Ucieszcie się z tego, jacy ludzie Was otaczają oraz tego jaki świat jest piękny! J

piątek, 22 kwietnia 2016

Dlaczego nie warto być otyłym?

Wiele osób zaczyna żyć zdrowo wyłącznie ze względu na pragnienie uzyskania pięknej sylwetki. Oczywiście, każda motywacja jest dobra, jednak gwarantuję wam, że to co widać na zewnątrz u osoby otyłej to tylko czubek góry lodowej. Prawdziwy dramat jest wewnątrz a konsekwencja złych wyborów dadzą o sobie znać za kilka lat ze zdwojoną mocą. Choć na temat otyłości i jej skutków można się rozpisywać godzinami, chciałabym wam przedstawić tylko niektóre jej smutne następstwa i przestrzec was przed zmierzaniem w tę stronę.
Pierwszym faktem na jaki chciałabym zwrócić uwagę jest to, że otyłość jest chorobą. Cechuje się ona zbyt dużą ilością tłuszczu (więcej niż 25% masy ciała mężczyzn i 30% masy ciała kobiet) oraz zbyt dużą masą ciała. Orientacyjnymi wskaźnikami pozwalającymi ją stwierdzić są: BMI i WHR. Ten pierwszy oblicza się wg wzoru:

Wybór jest prosty, to ty decydujesz o swoim zdowiu!
Foto:pinterest.com


BMI= masa ciała (kg)/(wzrost(m))2
Wyniki:
Niedowaga: poniżej 18,5
Norma: 18,5-24,9
Nadwaga: 25-29,9
Otyłość: powyżej 30
Oczywiście jest to wskaźnik uśredniony, więc są pewne ograniczenia w jego stosowaniu, a wynik nie zawsze jest zgodny z prawdą. Im osoba jest wyższa tym większa jest różnica między 18,5 a 24,9, więc czasem trudno porównać te dwie wartości.


Natomiast WHR porównuje stosunek obwodu talii do obwodu bioder. Pozwala to na określenie typu otyłości – brzusznej lub pośladkowo – udowej. Ten wskaźnik powinien być używany tylko u osób otyłych w celu zidentyfikowania typu ich otyłości.
WHR = obwód talii (cm)/obwód bioder (cm)
Wyniki:
Otyłość brzuszna: dla mężczyzn większy lub równy 1, dla kobiet większy lub równy 0,8
Otyłość pośladkowo – udowa: dla mężczyzn mniejsze od 1, dla kobiet mniejsze od 0,8

Ale najbardziej przerażająca jest otyłość u dzieci!
Rodzice, nie pozwalajcie na taką smutną ewolucję!
foto:vitalia.pl


Skutki otyłości są tragiczne i jej ofiary są niestety coraz częściej obecne pośród nas. Oto niektóre z nich:
  • Choroby układu krążenia – choroba niedokrwienna serca, zawał serca, udar mózgu, nadciśnienie, zwiększona krzepliwość (tworzenie się zakrzepów)
  • Cukrzyca typu II (insulino niezależna) – chociaż nie jest zaburzona ilość wydzielanej insuliny, reakcja organizmu na nią jest nieprawidłowa (komórki są na nią oporne).
  • Nowotwory
  • Zaburzenia hormonalne
  • Pogorszenie pamięci
  • Często depresja
  • Często wiąże się z próchnicą zębów
  • Osłabienie kości
  • Dzieci otyłych mam (lub mam chorujących na cukrzyce) są częściej autystykami (wg badań Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health). Przyczyny nie są do końca poznane, jednakże sugeruje się, że osoby otyłe mają mniej kwasu foliowego kluczowego w rozwoju układu nerwowego dziecka lub, że otyłość może powodować stany zapalne w mózgu dziecka podczas życia prenatalnego.


Naprawdę nie warto być otyłym i to wcale nie dlatego, że osoby „pulchniejsze” nie są obecnie kanonem urody. Uważam, że każdy powinien dobrze czuć się w swoim ciele i najważniejsze jest, żeby być samemu zadowolonemu ze swojej sylwetki, jednak jeśli wykracza to poza granice zdrowia nie można się na to godzić. Trzeba uświadamiać innych o przykrych konsekwencjach otyłości i uczyć, że prewencja jest najlepszą metodą leczenia. Dlatego ruszajcie się, jedzcie zdrowo i cieszcie się życiem. 

Ale nie bójcie się, na zmianę nigdy nie jest za późno!
Podziwiam!
foto:spaeden.pl

niedziela, 17 kwietnia 2016

Women in Chanel - nie (tylko) szata zdobi człowieka...

Jeszcze do 20 kwietnia w warszawskiej Królikarni można zobaczyć zachwycającą wystawę zdjęć „Women in Chanel” autorstwa Petera Farago i Ingeli Klementz Farago przedstawiająca piękne kobiety w luksusowych strojach.

Eniko Mihalik

„Kobieta musi mieć dwie rzeczy: klasę i bajeczny urok” – te słowo Coco Chanel, jednej z najważniejszych i najbardziej rewolucyjnych projektantek mody idealnie oddają ducha wystawy „Women in Chanel”. Jest to projekt zrealizowany przez duet fotografów Petera Farago i Ingelę Klementz Farago we współpracy z marką Chanel, który przedstawia światowej sławy modelki pochodzące z Czech, Rumunii, Węgier i Polski, w kreacjach Haute Couture oraz Ready to Wear zaprojektowanych przez Karla Lagerfelda – dyrektora artystycznego tego domu mody. W ciągu roku stworzyli oni album zawierający 200 zdjęć, a 30 spośród nich można zobaczyć w Królikarni.


Nasze rodaczki prezentowane są przez Anję Rubik, Annę Jagodzińską, Magdalenę Frąckowiak, Małgosię Belę, Monikę Jagaciak i Kasię Struss. Pozostałe modelki to m.in.: Barbara Palvin, Vanessa Axente, Eniko Mihalik czy Karolina Kurkova. Co ciekawe, w 2011 roku małżeństwo Fargo zrealizowało podobny projekt „Northen Women in Chanel” przedstawiający skandynawskie piękności. Jak podkreślali autorzy, to właśnie odkrywanie różnych typów urody, z różnych regionów świata i pokazywanie ich unikalności jest ich celem.
Wystawa „Women in Chanel” nie jest komercyjną kampanią, lecz skłaniającym do refleksji dziełem sztuki. W centrum zainteresowania są modelki, a ubrania są jedynie dodatkiem dla nich. Zdjęcia przedstawiają kobiety w różnych sytuacjach – znajdziemy wśród nich zarówno przepełnione przepychem fotografie, jak i te nawiązujące do ludowości i folkloru. Niektóre z nich przedstawiają radosne, śmiejące się modelki, inne – pogrążone w melancholii. Większość z nich jest jednak utrzymana w stonowanej tonacji, zachowana jest prostota formy. Szczególną uwagę przyciąga zdjęcie przedstawiające Annę Jagodzińską wystylizowaną na Marię Skłodowską – Curie. Duet fotografów w wywiadzie dla „Elle” przeprowadzonym przez Marcina Świdereka wyraził swój podziw dla intelektu oraz, co jest mniej oczywiste, stylu polskiej noblistki.

Vanessa Axente


Wystawa „Women in Chanel” to prawdziwa przyjemność nie tylko dla miłośników mody. Zdjęcia na nią się składające, a raczej uchwycone na nich modelki opowiadają historię i dowodzą, że nie ma jednego, ustalonego kanonu piękna, a każda z pań, gdy jest odpowiednio ubrana, może wzbudzać zachwyt. Myślę, że właśnie o takiej roli mody – będącej dopełnieniem kobiety – marzyła Mademoiselle Chanel.