Cały czas pokutuje
przekonanie, że zdrowa żywność jest strasznie drogie. Egzotyczne produkty o
wymyślnych nazwach: quinoa, nasiona chia, amarantu, spirulina… „Gdybym była bogatsza, to na pewno bym jadła
zdrowo, zakupy robiła tylko w sklepach ekologicznych i kupiłabym sobie karnet
na najlepszą siłownię w mieście…” Całkiem niezła wymówka ;) Ponadto, polska
kuchnia jest uważana za tę niezdrową, tłustą. Nie do końca jest to prawda.
Owszem, wiele potraw z naszego kraju nie należy do najzdrowszych, ale to co
oferują nam nasza ziemia: warzywa, owoce, zboża, to produkty obfitujące w
składniki odżywcze. Dlatego postawienie na żywienie sezonowe i polską żywność z
pewnością wyjdzie nam na zdrowie i odciąży nasz budżet.
Zapraszam Was zatem na cykl wpisów o naszym rodzimym jedzeniu, które mimo iż, jest zapomniane, pod względem wartości odżywczych nie ustępuje znanym i niestety baaardzo drogim superfoods.
- Jabłka – szczególnie
warto je jeść teraz, gdyż jest na nie sezon i są najbardziej wartościowe. Sama
kocham je całym sercem i chyba jestem od nich uzależniona, gdyż dzień bez
jabłka jest dla mnie dniem straconym J Osoby dbające o linię ucieszy fakt, że jabłko
to tylko ok. 90 kcal. Obfitują one też w błonnik pokarmowy, dzięki czemu poprawiają
trawienie, pochłaniają metale ciężkie (usuwają toksyny), a także powodują że
czujemy się syci przez dłuższy czas. Naukowcy z Institute of Food Research
udowodnili, że polifenole obecne m.in. w jabłkach zapobiegają chorobom
przewlekłym takim jak rak czy choroby serca. Ponadto mają bardzo dużo witaminy
C, która jest naturalnym przeciwutleniaczem, a także zapobiega infekcjom.
Kolejną zaletą jabłek jest duża zawartość potasu, który uczestniczy w
przekazywaniu impulsów mięśniowych, a więc także odgrywa ważną rolę w skurczu
mięśnia sercowego.
- Buraki – polski
klasyk! Najpopularniejsze jako dodatek do mielonego z ziemniakami. Jednak mają
o wiele więcej zastosowań, w Internecie aż roi się od przepisów na ciasta z
buraków, wymyślne sałatki czy wegańskie burgery. Zawierają sporo kwasu foliowego
(ważne dla kobiet w ciąży) oraz witaminy C. Zawierają dużo azotanów, co jak
udowodnili naukowcy z Wake Forest Uniwersity, zapewnia dostarczanie odpowiedniej
ilości krwi do mózgu (u ludzi starszych proces ten zachodzi słabiej) i w
rezultacie jest on lepiej dotleniony. Możliwe, że zapobiega to demencji!
Ponadto, sok z buraków polecany jest szczególnie osobom aktywnym. Badania
potwierdzają, że jego regularne picie poprawia kondycję, a trening może trwać
aż o 16% dłużej. Ważne jest to, aby sok był niefiltrowany, bo wtedy zawiera
cenne azotany.
- Jarmuż – to warzywo ostatnio bardzo modne, chociaż znane
jest od dawna, wcześniej było niedoceniane. Należy do warzyw kapustnych i jak
wszystkie rośliny z tej kategorii dostarczają dużo karotenoidów. W rezultacie
są bogate w witaminę A – naturalny przeciwutleniacz, który zapobiega nowotworom
i chorobom serca. Ponadto ta witamina jest bardzo ważna dla oczu – wpływa na
prawidłowe widzenie. Jarmuż to także dobre źródło witaminy K, która pełni
kluczową rolę w procesie krzepnięcia krwi oraz uczestniczy w tworzeniu tkanki
kostnej – utrzymuje więc kości w dobrym stanie. Według badań przeprowadzonych
przez naukowców Rush University Medical Center jedzenie zielonych warzyw
pozwala na dłuższe zachowanie sprawności umysłowej. Chociaż surowy jarmuż na
dość ostry smak, świetnie nadaje się do zielonych koktajli, kiedy jego smak
jest zneutralizowany przez inne składniki. Można z niego robić także duszone
potrawki oraz upiec i otrzymać chrupkie „chipsy”.
To tyle w pierwszym wpisie :) Jak widać jedzenie, którym karmiły nas nasze babcie, jeśli tylko będzie odpowiednio przyrządzone, wcale nie jest niezdrowe. Zatem jedzcie jabłka, buraki i jarmuż na zdrowie! Wkrótce pojawi się kolejny wpis z nowego cyklu :)
wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony: weheartit.com